Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczecin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczecin. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Tymczasem w Szczecinie... lewy pas



"Lewy pas to nie kółko różańcowe"
Amen, bracie!

W Polsce obowiązuje ruch prawostronny i bezsensowne blokowanie lewego pasa trzeba ganić. Szczególnie jeśli pojazd jedzie z prędkością dużo niższą niż wskazuje ograniczenie. Na własne oczy widziałam kierowców jadących 30-40 km/h po lewym pasie na drodze z ograniczeniem do 70.
Ja rozumiem, że lewy pas ma często lepszą nawierzchnię, ale na miłość boską...

Nie wlecz się po lewym pasie, szczególnie jeśli zbliża się pojazd straży pożarnej albo karetka!!! Oni nie wyjechali na wycieczkę! Czy chciałbyś człowieku, żeby karetka albo straż pożarna pędząca do Ciebie została zablokowana przez takiego "pyrkacza"?

piątek, 20 listopada 2015

Tymczasem w Szczecinie... pompa

Listopadowy zmrok zapadł na nowym starym mieście, a siąpiący deszczyk nie zachęca do przesiadywania na zewnątrz.

Pompa stojąca przy placu przypomina mi pewną piosenkę Grzegorza T.




środa, 3 września 2014

Z deszczu w tęczę


Kiedy pada i jest ciepło, mam ochotę tańczyć w tym deszczu jak derwisz, z głową zadartą do góry, żeby czuć ciepłe krople na twarzy.


W Szczecinie nawet w czasie deszczu nie jest szaroburo, zawsze znajdzie się jakiś kolorowy akcent.




piątek, 15 sierpnia 2014

Tymczasem w Szczecinie... w parku

W gorący dzień na Jasnych Błoniach można znaleźć cień

  ochłodzić się przy fontannie

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Zima, zima, ziiiiima

Pada, pada śnieg.

Serio? No kto by się spodziewał w Szczecinie śniegu... i to w styczniu! [pada ze śmiechu]
Służby drogowe znów zaskoczone, nie nadążają za pogodą.

Szczecin leży na nizinie, ale nie jest płaski jak decha. Sporo tu u nas zjazdów i podjazdów. W piątek spadł śnieg. Duuużo śniegu. Ubił się, zmienił w lód. Oblodzone ulice okazały się pułapką dla dużych samochodów, co spowodowało korki. Komunikacja miejska miała gigantyczne opóźnienia, ludzie szli pieszo... Ale nawet w takiej sytuacji można znaleźć dobre strony. Miasto zmieniło się w lodowisko, oblodzone ulice i chodniki wręcz proszą o wyciągnięcie łyżew z szafy, bo jak często jest okazja pojeździć na łyżwach w otwartym terenie?????





Od piątku autko stało sobie spokojnie przed domem. Przed chwilą wykopałam je spod śniegu, ponad 20 cm na dachu.

A tu niespodzianka! Znów pada!

Trzeba zrobić zakupy, no to... komu w drogę, temu szufla do ręki!
Pa!