Terenia świętowała drugie urodziny bloga i z tej okazji urządziła urodzinowe Candy. Terenię znam i lubię od dawna, dlatego wdepnęłam do niej złożyć najserdeczniejsze życzenia. Całkowicie zapomniałam o losowaniu, a tu nagle..... niespodzianka... TADAAAAAAM... wygrałam [ten skaczący jak głupi z radości] i żeby było jeszcze przyjemniej, mogłam wybrać co chcę :D
Wybrałam bransoletkę z perełek, jedyne moje życzenie to kolor, czerwony oczywiście :)
Kilka dni później przyszła przesyłka, wielka koperta pełna prezentów, dla mnie :)
SZALEŃSTWO! Dzika radość jak u małego dziecka !!!!!
Rozerwałam kopertę i zamiast najpierw cyknąć fotkę, bez namysłu rozpakowałam paczuszkę zawiniętą w materiał w misiaki (cudny patchworkowy materiał, taki że szkoda ciąć). MIKOŁAJ przyszedł!!!!!!
I zgłupiałam doszczętnie, bo nie byłam w stanie otworzyć pudełeczka, hihihihihi.
piątek, 12 grudnia 2014
czwartek, 11 grudnia 2014
Nebula reserve
Hyhyhy
Oto dlaczego nie należy fotografować biżuterii na sobie ;-)
szczególnie kiedy fotografa opanuje atak śmiechu
szczególnie kiedy fotografa opanuje atak śmiechu
środa, 10 grudnia 2014
Nieświątecznie mi
Wokół pojawia się coraz więcej dekoracji świątecznych, z głośników lecą świąteczne piosenki, ludzie radośnie przygotowują się do świąt. A mi jakoś nieświątecznie w tym roku. Najchętniej bym uciekła na bezludzie albo zaszyła się w ciemnym kącie
wtorek, 9 grudnia 2014
Cellini monstre powraca
Subskrybuj:
Posty (Atom)


