Zima wróciła, przebiśniegi zakryła warstwa białego puchu, a ja z domu oglądam różne zakątki świata. Jak to zrobić? Wystarczy otworzyć tajemnicze drzwi google street view.
czwartek, 21 lutego 2013
sobota, 16 lutego 2013
czwartek, 31 stycznia 2013
Fot nie będzie
Jak to mawiają, obiecanki cacanki, a głupiemu radość... fot spódniczki wróżkowo-księżniczkowej nie będzie. Obiecali, ale nie zrobili, bo się nie chciało.... wrr... trudno. Młodej się spodobała, a to najważniejsze.
Nic to, mam nauczkę, nie wypuszczać w świat produktów rąk własnych przed sfotografowaniem.
Howgh!
Nic to, mam nauczkę, nie wypuszczać w świat produktów rąk własnych przed sfotografowaniem.
Howgh!
środa, 16 stycznia 2013
Ufff
To już koniec walki z tiulem. Spódniczka gotowa.
Nie zdążyłam cyknąć foty, bo mama W. zabrała ją natychmiast po przyczepieniu ostatniej wstążeczki :-) Najbardziej mnie cieszy, że właścicielce spodobała się baaaaaardzo, kazała ją sobie ubrać i szalała księżniczkowo i wróżkowo po całym domu aż padła na nos ze zmęczenia. Spódniczka przetrwała chrzest bojowy w stanie nienaruszonym. Nic się nie oderwało/odwiązało/odpadło/odczepiło, jupiiii!
Dzisiaj będzie bal, zobaczymy jak się młoda będzie bawić.
A to jedyna fotka jaką mam - spakowany wczoraj wieczorem strój na bal
Nie zdążyłam cyknąć foty, bo mama W. zabrała ją natychmiast po przyczepieniu ostatniej wstążeczki :-) Najbardziej mnie cieszy, że właścicielce spodobała się baaaaaardzo, kazała ją sobie ubrać i szalała księżniczkowo i wróżkowo po całym domu aż padła na nos ze zmęczenia. Spódniczka przetrwała chrzest bojowy w stanie nienaruszonym. Nic się nie oderwało/odwiązało/odpadło/odczepiło, jupiiii!
Dzisiaj będzie bal, zobaczymy jak się młoda będzie bawić.
A to jedyna fotka jaką mam - spakowany wczoraj wieczorem strój na bal
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zima, zima, ziiiiima
Pada, pada śnieg.
Serio? No kto by się spodziewał w Szczecinie śniegu... i to w styczniu! [pada ze śmiechu]
Służby drogowe znów zaskoczone, nie nadążają za pogodą.
Szczecin leży na nizinie, ale nie jest płaski jak decha. Sporo tu u nas zjazdów i podjazdów. W piątek spadł śnieg. Duuużo śniegu. Ubił się, zmienił w lód. Oblodzone ulice okazały się pułapką dla dużych samochodów, co spowodowało korki. Komunikacja miejska miała gigantyczne opóźnienia, ludzie szli pieszo... Ale nawet w takiej sytuacji można znaleźć dobre strony. Miasto zmieniło się w lodowisko, oblodzone ulice i chodniki wręcz proszą o wyciągnięcie łyżew z szafy, bo jak często jest okazja pojeździć na łyżwach w otwartym terenie?????
Od piątku autko stało sobie spokojnie przed domem. Przed chwilą wykopałam je spod śniegu, ponad 20 cm na dachu.
A tu niespodzianka! Znów pada!
Trzeba zrobić zakupy, no to... komu w drogę, temu szufla do ręki!
Pa!
Serio? No kto by się spodziewał w Szczecinie śniegu... i to w styczniu! [pada ze śmiechu]
Służby drogowe znów zaskoczone, nie nadążają za pogodą.
Szczecin leży na nizinie, ale nie jest płaski jak decha. Sporo tu u nas zjazdów i podjazdów. W piątek spadł śnieg. Duuużo śniegu. Ubił się, zmienił w lód. Oblodzone ulice okazały się pułapką dla dużych samochodów, co spowodowało korki. Komunikacja miejska miała gigantyczne opóźnienia, ludzie szli pieszo... Ale nawet w takiej sytuacji można znaleźć dobre strony. Miasto zmieniło się w lodowisko, oblodzone ulice i chodniki wręcz proszą o wyciągnięcie łyżew z szafy, bo jak często jest okazja pojeździć na łyżwach w otwartym terenie?????
Od piątku autko stało sobie spokojnie przed domem. Przed chwilą wykopałam je spod śniegu, ponad 20 cm na dachu.
A tu niespodzianka! Znów pada!
Trzeba zrobić zakupy, no to... komu w drogę, temu szufla do ręki!
Pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


